wrzesień 04, 2011

trip

Wyruszam jutro na wyprawę. Dziką i nieznaną przestrzeń  połykać będę tak, żeby zapamiętać ją do końca życia. Mam przeczucie...  Potrafię jednak kochać Chopina...nie wiem jak to działa, że uwodzą mnie cudze miłości.

Etykiety: