wrzesień 16, 2011

Jestem zakochana. Absolutnie i szaleńczo. Jak nigdy wcześniej i jak nigdy później. Jestem jednym wielkim płaczem, lub jednym głośnym śmiechem. Mogłabym sobie zrobić tatuaż z jego imieniem. Mogłabym być z nim cały czas i nie mówić nic. Kocham. Kocham. Jestem tak szczęśliwa, że aż boję się, że to sen...albo że to się za chwilę skończy...a ja nie chcę żeby się kończyło. Chcę go kochać do śmierci.

1 Comments:

Anonymous onlycoffee or Kasia or whatever said...

Eeeej, gdzie Ty zniknęłaś?

piątek, 16 września 2011 22:40:00 CEST  

Prześlij komentarz

<< Home