New Arrival!
Wracam do swoich korzeni. Wracam do bycia demonem. To jest tak jakby samemu dla siebie być Vladem Tepesem i nabijać się na pal na własne życzenie. Strasznie się z tego cieszyć, a potem jak już to się stanie, stwierdzić: cholera, wykrwawiam się, chyba zaraz umrę. UPS!
Znów mam karnecik pełen radosnych wyczynów, mogę sobie z dumą czytać przed snem. Nie czuję nic. Nic nic nic.Wichura się zbliża nad wieś, może wywieje mi z głowy to wszystko. Przeraża mnie zawartość tego bloga z ostatniego roku. Kiedyś to chyba miał jakiś polot, coś chciałam przekazać, teraz pierdolę bez sensu. Może jak zgłupiałam? Może mam jakąś chorobę pt. zgąbczenie mózgu? Dżizzzzzzzzzzzzzzzzzzz.
Znów mam karnecik pełen radosnych wyczynów, mogę sobie z dumą czytać przed snem. Nie czuję nic. Nic nic nic.Wichura się zbliża nad wieś, może wywieje mi z głowy to wszystko. Przeraża mnie zawartość tego bloga z ostatniego roku. Kiedyś to chyba miał jakiś polot, coś chciałam przekazać, teraz pierdolę bez sensu. Może jak zgłupiałam? Może mam jakąś chorobę pt. zgąbczenie mózgu? Dżizzzzzzzzzzzzzzzzzzz.
Etykiety: kebab


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home